 | Nawigacja |  |
 | Logowanie |  |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|  |  |  |  |
 | Użytkowników Online |  |
 |
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 20
Nieaktywowany Użytkownik: 17
Najnowszy Użytkownik: Zbigniew M
|  |  |  |  |
|
 | Val di Fiemme i Sella Ronda 2008 |  |
 |
Wybierając oferty na kolejny sezon narciarski kierowaliśmy się, tak jak dotychczas, jakością proponowanego programu narciarskiego, hotelu i innych usług oraz wynegocjowaną ceną imprezy. Tym razem najlepsze w naszym rankingu okazało się krakowskie Biuro Podróży Wygoda Travel. Wybraliśmy się z nim w 52 osoby na rozpoczęcie sezonu narciarskiego do Val di Fiemme i na Sella Rondę.
W dniu 13.12.2008 r. różnymi środkami transportu (samolotem, autokarem, samochodami) dotarliśmy do Hotelu Villa di Bosco w Stava k. Tesero. Wieczorem odbyło się spotkanie organizacyjne podczas, którego pilotka „Wygody Travel” przedstawiła program naszego pobytu. Prezes WKN powitał wszystkich uczestników wyjazdu. Następnie zastępcy prezesa ds. narciarstwa oraz kondycji narciarzy przedstawili odpowiednio charakterystykę regionu w którym przebywaliśmy oraz ogólne zasady postępowania w sytuacji zaistnienia wypadku na stoku. Po spotkaniu udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
Pierwszy dzień jazdy na nartach spędziliśmy w ośrodku Ski Center Latemar. Autokar zawiózł nas do Predazzo, gdzie w 2003 roku podczas mistrzostw świata na sąsiadujących z naszymi stokami skoczniach narciarskich Adam Małysz zdobył dwa złote medale. Zaczynając z tej strony Latemaru w większości pojechaliśmy w kierunku Pampeago, a następnie do najdalej położonego Obereggen. W ten sposób przekrojowo poznaliśmy cały region. Okazał się on na tyle zróżnicowany, że narciarze o różnych umiejętnościach znaleźli tu „coś” dla siebie. Przez większą część dnia świeciło słońce przeplatające się z chmurami. Fajne stoki, dobra pogoda i sympatyczne spotkania w tutejszych schroniskach wzmocniły nasze dobre nastroje.
Następnego dnia pojechaliśmy w kierunku Bellamonte do ośrodka narciarskiego Ski Area Alpe Lusia. Tym razem przywitała nas lekka mgła i na miejscu okazało się, że trasy narciarskie prowadzące do Moeny są zamknięte. Szkoda gdyż nasze chęci poznania w całości tego regionu musieliśmy odłożyć na niewiadomy czas. Nartostrady udostępnione do jazdy były łatwe, w większości świetnie nadające się do jazdy rodzinnej. A, że WKN jest jedną wielką rodziną to i w tym przypadku potrafiliśmy doskonale bawić się narciarstwem i swoim towarzystwem. Pod koniec dnia gdy mgła zaczęła gęstnieć nasz kolega Szczepan doznał lekkiej kontuzji nogi, która jak się później okazało zakończyła jego przygodę z nartami podczas tego wyjazdu. Tym razem do hotelu wróciliśmy z pewnym niedosytem jazdy. Pozostałą w nas, przeznaczoną na jazdę, energię wydatkowaliśmy w saunie i hotelowym basenie, a także podczas uprawiania innych dyscyplin sportu.
Trzeciego dnia było pochmurno. Wyczuwało się w powietrzu lekką odwilż. Pojechaliśmy do Cavaleze na stoki Alpe Cermis. Niestety tym razem mieliśmy niespodziankę pogodową.
W Cavalese padał mokry śnieg, natomiast w szczytowej części tego ośrodka śnieg o zmiennym nasileniu. Warunki do jazdy na nartach były utrudnione, jednak nasi narciarze pomimo to świetnie sobie radzili z przeciwnościami natury i nie dawali za wygraną. Wśród wielu dobrych nartostrad tego regionu za doskonałą należy uznać czarną trasę „Olimpia”, ciągnąca się od Schroniska Paion przez Costabella do Dos Dei Laresi. Można było na niej wypróbować swoje możliwości techniczne i kondycyjne. Robiliśmy również przerwy podczas których spotykaliśmy się w schroniskach, aby „doładować akumulatory” do dalszej jazdy. Pomimo panującej pogody pobyt na stokach Alpe Cermis dał nam wiele satysfakcji i udowodnił, że należymy do elitarnej grupy narciarzy potrafiących jeździć w różnych warunkach śniegowych i pogodowych.
Kolejnego dnia wróciliśmy na stoki Latemaru. Tym razem start nastąpił z Pampeago. Pogodę mieliśmy zdecydowanie lepszą niż w Cavaleze. Świeciło słońce i było lekkie zachmurzenie. Wręcz idealne warunki do jazdy. Ochoczo ruszyliśmy na znane nam już nartostrady. Sporą grupą pojechaliśmy na czarną trasę znajdującą się na zboczu Pala Di Santa Zanggen. Tu nastąpił „egzamin” z umiejętności jazdy w kopnym, przesypującym się śniegu. Zdecydowana większość z nas przeszła tę próbę pozytywnie. Potem przemieszczaliśmy się mniejszymi grupkami po całym Latemarze. Około południa większość z nas spotkała się w Schronisku Zischgalm. Obsługiwali nas tutaj bardzo mili Polacy pochodzący ze Starachowic. Spowodowało to, że nasi starachowiczanie Grażyna i Włodek długo wymieniali z nimi informacje na temat tego miasta. Posileni i rozgrzani powróciliśmy na stok. To był bardzo udany dzień, choć zabawa jeszcze się nie zakończyła. Wieczorem w hotelowej tawernie zorganizowaliśmy spotkanie WKN-u połączone z tańcami, podczas którego złożyliśmy Zbyniowi, naszemu „Chartowi Narciarstwa Alpejskiego”, życzenia urodzinowe. Wręczyliśmy mu bardzo smakowite i przydatne na tej imprezie prezenty. Zabawa zakończyła się około północy.
Kolejne dwa dni spędziliśmy na Sella Rondzie. Wjeżdżaliśmy na jej stoki dużą kolejką kabinową z Campitello, pokonując prawie tysiącmetrową różnicę wysokości. Przy okazji mieliśmy możliwość podziwiania pięknej panoramy Val di Fassa. Nasi narciarze wybierali różne warianty pobytu na największej „karuzeli narciarskiej”. Objeżdżali ją dookoła lub przebywali na jej części aby nacieszyć się ulubionymi, wcześniej poznanymi stokami. Pogoda była zmienna słońce przeplatało się z chmurami i czasami dosyć silnym wiatrem, który w niższych partiach gór nie stanowił żadnego problemu. Panująca aura nie pozwoliła nam jednak wjechać na szczyt „Królowej Dolomitów” Marmolady. Ostatniego dnia pobytu na nartach nasza koleżanka Grażyna odniosła lekką kontuzję nogi. Po zjechaniu do autokaru pożegnaliśmy „naszą” Sella Rondę i na jakiś czas jazdę na nartach.
Wieczorem spotkaliśmy się ponownie w hotelowej tawernie, aby w godziwy sposób uczcić zakończenie grudniowej wyprawy narciarskiej. Następnego dnia w godzinach porannych wyjechaliśmy do Polski.
Po tym wyjeździe można śmiało powiedzieć, że poziom integracji naszej grupy sięga najlepszych wzorców. A co najważniejsze, będziemy czekali niecierpliwie na kolejny wjazd żeby spotkać szerokie grono naszych przyjaciół i wspólnie robić to co tak bardzo kochamy.
Ogólnie większość z nas oceniła pobyt w Val di Fiemme i na Sella Rondzie, pomimo zróżnicowanej pogody, jako bardzo dobry.
SPOTKANIE KARNAWAŁOWE
W dniu 13.02.2009 r. w Kasynie Dowództwa Sił Powietrznych odbyło się karnawałowe spotkanie narciarzy oraz sympatyków Warszawskiej Kompanii Narciarskiej. W spotkaniu wzięły udział 42 osoby. Pierwsza jego część odbyła się na sali konferencyjnej gdzie obejrzeliśmy zdjęcia z grudniowego wyjazdu do Val di Fiemme i na Sella Rondę. Następnie Prezes WKN, w imieniu zarządu, wręczył wyróżnienia:
- dyplom „skutecznie początkującej narciarki” otrzymała Monika;
- certyfikat „narciarza alpejskiego” otrzymała nasza najmłodsza narciarka Agnieszka;
- dyplom „najlepszych brydżystów” otrzymali Marek i Andrzej;
- dyplom „najlepszych operatorów mini stadionu piłkarskiego” otrzymali Krzysio i Tomek.
Na zakończenie tej części spotkania Prezes WKN podziękował narciarzom, Zarządowi WKN i wszystkim zebranym za tworzenie bardzo sympatycznej atmosfery naszych wyjazdów
i spotkań.
Druga część imprezy odbyła się w sali bankietowej. Były stoły wypełnione potrawami
i różnymi napojami, były toasty, muzyka i tańce do około 2-giej w nocy. Jak zwykle doskonale bawiliśmy się i ciężko było nam się rozstać. Będziemy bardzo miło wspominali nasze karnawałowe spotkanie. |  |  |  |  |
 | Komentarze |  |
 | Dodaj komentarz |  |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|  |  |  |  |
 | Oceny |  |
|