 | Nawigacja |  |
 | Logowanie |  |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|  |  |  |  |
 | Użytkowników Online |  |
 |
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 20
Nieaktywowany Użytkownik: 17
Najnowszy Użytkownik: Zbigniew M
|  |  |  |  |
|
 | O NAS |  |
 |
Każdy kto kocha góry i narciarstwo zjazdowe, nie dość tego, jest pogodny i sympatyczny zawsze znajdzie miejsce w naszym gronie. Można śmiało powiedzieć, że pod takim szyldem w spontaniczny sposób powstała nasza - Warszawska Kompania Narciarska (WKN).
Jesteśmy grupą przyjaciół i przyjaciół naszych przyjaciół. W trakcie dotychczasowych, wspólnych wypraw przyłączyła się do nas również część osób, spoza naszego środowiska, którym bardzo spodobał się klimat naszych wyjazdów. Potwierdzili oni naszą naczelną dewizę, zacytowaną na początku tekstu, i teraz bez wątpienia są „nasi”.
W większości jesteśmy z Warszawy, ale mamy również rozrastającą się grupę uczestników naszych wyjazdów z innych miast.
Inicjatorem stworzenia grupy narciarskiej jest zapalony narciarz Jarek Kownacki. W 2005 roku podjął próbę wyjazdu w Alpy w zdecydowanie większym gronie niż dotychczas. Rozpuścił wici wśród swoich przyjaciół i znajomych o wyjeździe narciarskim w marcu do Val di Sole, firmowanym przez Biuro Turystyczne Almatur z Warszawy. Nadspodziewanie na hasło odpowiedziało aż 27 osób. Pojechaliśmy do Dimaro. Zaliczyliśmy piękne, słoneczne i ośnieżone stoki. Zaczęliśmy cieszyć się swoim towarzystwem i dostrzegać niewątpliwe zalety grupowego wyjazdu. Wróciliśmy zadowoleni.
Taki był nieśmiały początek do dzisiaj trwającej wspaniałej, wspólnej przygody.
Na kolejny wyjazd do Val di Sole pojechaliśmy w grudniu ww. roku w 18 osób. Tym razem Almatur zawiózł nas do Pinzolo. W zdecydowanie lepsze miejsce, pod względem narciarskim i zakwaterowania, od poprzedniego. Coraz bardziej poznawaliśmy się. Mieliśmy świetne warunki narciarskie, piękną pogodę i bardzo dobry hotel. Żyć nie umierać - wszystko było OK.
Po tym wyjeździe uwierzyliśmy w możliwości Almaturu. Zgodnie z naszymi planami przyszedł czas na zmianę regionu narciarskiego. Wzmiankowane biuro zaproponowało nam wyjazd w marcu 2006 roku do Cortiny d'Ampezzo, słynnego i jak się okazało świetnego miejsca do uprawiania narciarstwa alpejskiego. Pojechaliśmy tylko w 15 osób. Tak mała liczba uczestników zapewne była jakimś znakiem. Mieszkaliśmy w bardzo kiepskim pod każdym względem hotelu w Calalzo di Cadore, oddalonym od stoków o ponad 40 km. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że piękne stoki Cortiny i pogoda były dla nas nagrodą. Natomiast wybór hotelu totalną porażką Almaturu. Pomimo próby załagodzenia przez Almatur naszego niezadowolenia doszło do „rozwodu” z tą firmą. Wspomnienia z pobytu są dość dobre, a narciarsko bardzo dobre. I w tym przypadku okazało się, że oddziaływanie grupy spowodowało zwrot części kosztów wyjazdu, a ponadto pozwoliło nam, mimo wszystko, na utrzymanie pogody ducha i zabawę.
Sezon narciarski 2005/2006 zakończyliśmy spotkaniem naszej grupy w „Browarmii”, kontynuowanym w „Piwnej Kompanii”. Bawiliśmy się do północy w bardzo sympatycznej atmosferze.
Początek czwartego kwartału 2006 roku upłynął na poszukiwaniu wiarygodnego biura turystycznego o profilu narciarskim. Jak się okazało nie jest to takie łatwe. Po długich zmaganiach się z tym problemem wybór padł na Olimp – Centrum Promocji i Last Minute z Krakowa. Pierwsze podejście organizacyjno-negocjacyjne było dość trudne. Nie znaliśmy się i do tego dzieliła nas znacząca odległość. Ostatecznie w grudniu 2006 wyjechaliśmy 32-osobową grupą na Kronplatz i do Alta Pusterii. Zakwaterowani byliśmy w bardzo dobrym hotelu w Dobbiaco. Koniec 2006 roku był szczególny. Prawie w całych Alpach brakowało śniegu. Jednak nasze obawy rozwiały się już w pierwszym dniu pobytu na stokach. Okazało się, że Kronplatz i Alta Pusteria są jednymi z nielicznych miejsc w Alpach, gdzie w tym czasie można było jeździć na nartach. Tym razem szczęście nam dopisało. Świetnie przygotowane stoki, piękna pogoda, super hotel, świetna atmosfera – „strzał w dziesiątkę”. Oczywiście były pewne, drobne niedomagania ze strony biura turystycznego, ale zostały szybko naprawione i poszły w niepamięć. Można powiedzieć, że podczas tego wyjazdu nasza grupa bardzo zintegrowała się. Było to świetnie widoczne podczas spotkań na stoku i w innych „okolicznościach psychologicznych”.
Postanowiliśmy kontynuować współpracę z Olimpem. W marcu 2007 roku pojechaliśmy w 26 osób na ski safari do: Bormio, Livigno, St. Moritz i Isolaccji. Mieszkaliśmy w bardzo porządnym hotelu w Semogo. Ten wyjazd okazał się najlepszy z dotychczasowych. Były bardzo dobre warunki narciarskie i świetna pogoda - także ducha w całej grupie. Urozmaiceniem wyjazdu były bardzo sympatyczne, wieczorne spotkanie z włodarzami Bormio połączone z tańcami, degustacją wina i grapy oraz pobyt w miejscowych termach i ekstra zakupy w strefie bezcłowej w Livigno. Doskonałą atmosferę wyjazdu, w bardzo umiejętny sposób, umacniał "już nasz" rezydent z Olimpu Paweł. Niestety w ostatnim dniu jazdy na nartach dwie osoby doznały urazów, w tym jedna wymagającego zaopatrzenia lekarskiego. Po raz pierwszy ponieśliśmy „straty”. Na całe szczęście urazy nie były groźne. Pomimo tej przykrej sytuacji ogólnie wyjazd był bardzo udany i potwierdził jak bardzo cenna jest w trudnych sytuacjach przyjacielska i fachowa pomoc kolegów z grupy. Po tym wyjeździe należy stwierdzić, że coraz bardziej konsolidujemy się i tworzymy coraz lepszą aurę naszych narciarskich spotkań.
Zakończenie sezonu narciarskiego 2006/2007 uczciliśmy podczas spotkania w dniu 13.04.2007 r. w „Piwnej Kompanii”. Wspomnienia z wyjazdów, wymiana płyt CD ze zdjęciami i planowanie następnych imprez, w części przypadków, potrwały do wczesnych godzin rannych. Było bardzo miło. Zaszczycili nas swoją obecnością Włodek i Grażyna ze Starachowic oraz Paweł nasz „Olimpijczyk”.
Po bardzo miłych wrażeniach z ostatniego wyjazdu postanowiliśmy w dalszym ciągu współpracować z faworyzowanym przez nas Olimpem. W grudniu 2007 roku udaliśmy się w 34 osoby do Val Gardeny i na Sella Rondę. Niestety tym razem nasz "faworyt" zaskoczył nas zamianami hoteli tak, że dopiero drugiego dnia pobytu w całości znaleźliśmy się w docelowym, bardzo dobrym Hotelu Unterwirt w Velturno. Pomimo to wyjazd był narciarsko, towarzysko i od drugiego dnia hotelowo bardzo udany. Mieliśmy świetne warunki narciarskie. Objeździliśmy Val Gardenę i w koło magiczną karuzelę narciarską Sella Rondę. Zaliczyliśmy również zjazd z królowej Dolomitów Marmolady. Podczas tego wyjazdu wyraźnie było widać, że staliśmy się nie tylko zgraną grupą narciarzy ale przede wszystkim grupą przyjaciół. Niestety dwóch naszych kolegów doznało urazów nóg. I w tym przypadku przyjacielska pomoc i życzliwość, części z nas, pomogły im łagodniej przejść przez trudne dla nich chwile. Świetna atmosfera dotychczasowych spotkań oraz bardzo sympatyczna i przyjazna postawa naszych narciarzy, w różnych sytuacjach, po raz kolejny potwierdziły sens powstania naszej Warszawskiej Kompanii Narciarskiej.
W dniu 11.01 2008 r. odbyło się w Piwnej Kompanii noworoczne spotkanie Warszawskiej Kompanii Narciarskiej. Przybyło na nie 28 osób, wśród nich nasz „weteran” Mrunio oraz Ania i Włodek ze Starachowic, a także Piotr z Krakowa. Były toasty noworoczne, dobre jadło, napoje oraz świetna, rodzinna atmosfera. Lecz w dobrym towarzystwie czas zbyt szybko płynie. Około północy musieliśmy się rozstać z nadzieją na kolejne, „kompanijne” spotkanie.
Na przełomie marca i kwietnia 2008 roku wybraliśmy się w gronie 52 osób, do Doliny Aosty, w tym do słynnej Cervinii. Mieszkaliśmy w urokliwej miejscowości St. Vincent, w dobrym Hotelu Miramonti. W czasie tej imprezy byliśmy na stokach czterech dużych ośrodków narciarskich do których należą : Pila, Cervinia – Zermatt, Monterosa, La Thuile – La Rosiere. Przez większość dni mieliśmy piękną, słoneczną pogodę. W ciągu dwóch dni kiedy było pochmurno i wietrznie również z powodzeniem jeździliśmy na nartach. Niestety podczas tego wyjazdu jedna z naszych koleżanek doznała urazu nogi. Nasi narciarze solidarnie zapewnili jej opiekę. Pomimo tej przykrej sytuacji i kaprysów pogody wyjazd był bardzo udany. Potwierdził on dalszą, sympatyczną integrację naszej grupy i identyfikowanie się z WKN narciarzy, którzy pojechali z nami po raz pierwszy.
W dniu 18.04.2008 r. w kasynie Dowództwa Sił Powietrznych odbyło się spotkanie WKN kończące sezon narciarski 2007/2008. Rozpoczęliśmy je na sali konferencyjnej. Po powitaniu i posumowania sezonu Prezes wręczył wyróżniającym się narciarzom WKN certyfikaty, dyplom i statuetki „Kompana Sezonu Narciarskiego”. Potem przeszliśmy do sali bankietowej w której były suto zastawione stoły. Po posiłku oddaliśmy się dobrej muzyce, pląsom i sympatycznym wspomnieniom z wypraw narciarskich. Zabawa trwała do drugiej w nocy. Było świetnie lecz, jak to zwykle bywa, trzeba było wracać do domu.
W grudniu 2008 roku w 52 osoby wybraliśmy się do Val di Fiemme i na Sella Rondę. Zakwaterowani byliśmy w Hotelu Villa di Bosco w Stava k. Tesero. Przez cztery dni cieszyliśmy się jazdą na nartach w ośrodkach narciarskich Val di Fiemme, tj.: Ski Center Latemar, Ski Area Alpe Lusia i Alpe Cermis.
Byliśmy również dwa dni na znanej nam i lubianej przez nas Sella Rondzie. Pogoda tym razem nie rozpieszczała nas jak zazwyczaj, pomimo to świetnie dawaliśmy sobie radę z jej przeciwnościami. Niestety podczas tego wyjazdu dwie osoby doznały lekkich kontuzji. Po atmosferze jaka panowała podczas tego wyjazdu można powiedzieć, że WKN stał się monolitem zaprzyjaźnionych narciarzy.
W Kasynie Dowództwa Sił Powietrznych, w dniu 13.02.2008 r. odbyło się karnawałowe spotkanie narciarzy i sympatyków Warszawskiej Kompanii Narciarskiej, na które przybyły
42 osoby. Na wstępie obejrzeliśmy zdjęcia z grudniowego wyjazdu. Wyróżniający się narciarze otrzymali certyfikat i dyplomy. Po czym przy dobrym jadle, napojach i muzyce świetnie bawiliśmy się do drugiej w nocy.
Na zakończenie sezonu narciarskiego wybraliśmy się w 59 osób do położonego w zachodniej części Włoch regionu Via Lattea, na terenie którego odbyły się XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Turyn 2006. W dniu 28.03.2009r. dotarliśmy do Hotelu Majestic mieszczącego się w sezonowej, położonej na wysokości 1700m, miejscowości Sansicario.
Po raz pierwszy w historii naszych wiosennych wyjazdów narciarskich mieliśmy pogodowy koktajl. Lubiane przez nas słońce tym razem nie było dla nas tak łaskawe. Pomimo to w naszej grupie panowała świetna pogoda ducha. Powodowała ona, że nie zwracaliśmy zbytnio uwagi na kaprysy pogody. Cieszyliśmy się swoim towarzystwem oraz licznymi, sympatycznymi spotkaniami na stoku, w schroniskach i po nartach w hotelu.
W dniu 17.04 2009r. w Kasynie Dowództwa Sił Powietrznych odbyło się spotkanie kończące sezon narciarski 2008/2009. Przybyło na nie 45 osób. Tradycyjnie wyświetliliśmy zdjęcia z ostatniego wyjazdu, wręczone zostały narciarkom i narciarzom wyróżnienia. Zabawę zakończyliśmy po północy.
Zarząd i Filie WKN
Zarząd Warszawskiej Kompanii Narciarskiej wyłoniony został w sposób naturalny i miał bezpośredni związek z wykazaną inicjatywą podczas wyjazdów oraz predyspozycjami i umiejętnościami poszczególnych jego członków. W jego skład wchodzą:
| 1. Jarosław Kownacki – Prezes |
2. Rafał Serwan – Zastępca Prezesa ds. Organizacyjnych
3. Jerzy Mazoń – Zastępca Prezesa ds. Narciarstwa
4. Stanisław Oświeciński – Zastępca Prezesa ds. Finansowych
5. Krzysztof Szafranko – Zastępca Prezesa ds. Kondycji Narciarzy – Szef Doc Teamu
6. Elżbieta Kownacka – Asystentka Prezesa
W przypadku nieobecności na wyjeździe któregoś z ww. członków Zarządu wyznaczany jest przez Prezesa, na czas imprezy, jego zastępca.
Siedziba Zarządu WKN mieści się w Warszawie. Posiada adres mailowy: wkn@wkn.net.pl , numer telefonu +48 602 73 85 20.
Otwierane są filie naszej grupy narciarskiej w miejscowościach, skąd pochodzą nasi przyjaciele, tj. w Starachowicach, Krakowie, Łodzi, Biskupcu i Tczewie.
|  |  |  |  |
|